Recenzja World Press Photo

WORLD PRESS PHOTO 2012

Kolejny konkurs za nami. Całe szczęście trendy z 2011 roku utrzymane–dominują obrazy uniwersalne, pełne aluzji i symboliki. Przemoc i śmierć nie jest już pokazywana aż tak dosadnie w prawie każdym materiale. Można śmiało rzec, że anonimowi bohaterowie wzięli wszystko. Tytuł „zdjęcia roku” otrzymała praca Samuela Aranda przedstawiająca muzułmańską kobietę w nikabie tulącą rannego mężczyznę w jednym ze spontanicznie zorganizowanych miejsc pomocy w meczecie. Autor po dość długim procesie wtopienia się w lokalną społeczność wykonał to zdjęcie w Jemenie. Pokazuję jak wielką rolę kobiety odegrały w „Arabskiej Wiośnie”, a zarazem jest uniwersalnym obrazem rewolucji w świecie arabskim. Ten czysty kadr, nam Europejczykom, kojarzy się jednoznacznie z pietą. Wiele osób krytykuje to zdjęcie za częste eksponowanie tego symbolu, wykorzystanego w fotografii już niejednokrotnie i mocno zapadającego w pamięć (choćby zdjęcie Gena Smitha z albumu Minamata). Należy jednak pamiętać, że symbol ten będzie w pewnych kręgach kulturowych nieczytelny. Mimo wszystko zdjęciu nie możemy odmówić także emocji, a te zdecydowanie, nie tylko w tym kadrze, jest łatwiej rozpoznać.

Warto zwrócić uwagę na czas powstawania niektórych materiałów–królują tematy fotografowane nawet przez kilka lat, wykonane przez wielu wolnych strzelców, na co dzień niepublikujących w prasie krajowej. W ten trend wpisują się również nasi polscy laureaci- Tomasz Gudzowaty i Tomasz Lazar. Gudzowaty konsekwentnie pokazał kolejny zanikający lokalny sport, tym razemo free wrestling, bardzo popularny w Meksyku. Jego zdjęcia zawsze oddają fizyczny charakter ruchu, ale i duchowy wymiar sportu. Zachwycają poetyką i precyzją kadru. Mimo jak zawsze licznych zarzutów związanych z ilością osób pracujących przy realizacji projektu i kwestią finansową wypraw Gudzowatego warto zdecydowanie obejrzeć jakże odmienny materiał w kategorii sport. Kadr Lazara dzięki zastosowaniu lampy błyskowej nadaje zdjęciu teatralnego wyrazu. To stanowi o sile tego zdjęcia niestety pominiętego w polskiej prasie.  Moim zdaniem zdecydowanie brakuje materiałów pokazujących w szerszej perspektywie problemy rozwijającego się świata. Dominują zdjęcia pokazujące odległe kultury i związane z nią obyczaje, które może mogą bulwersować „społeczeństwo zachodu”,
a są związane z uwarunkowaniem kulturowym, historycznym danego regionu.

Reasumując, można zauważyć wiele rewelacyjnie wyedytowanych materiałów, budujących
i oddających najważniejsze wydarzenia minionego roku, ale niekoniecznie problemy społeczne współczesnego świata. Większość jednak tych zdjęć nie mieliśmy okazji oglądać w ciągu roku w prasie. Reportaż ma się dobrze, ale czy to oznacza, że będziemy mogli oglądać takie zdjęcia jedynie podczas burzy wokół i dzięki World Press Photo? A może w gąszczu reklam na wszelkiego rodzaju stronach internetowych, gdzie widz przyzwyczajony jest do stockowych zdjęć ilustrujących artykuł? Nie ułatwia to zapewne odbioru fotografii przeciętnemu odbiorcy bez znajomości kontekstu fotografowanych scen.

 

Michał Kudłacz

{lang: 'pl'}

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*